Opera wrocławska

Based on 11 reviews

Add photos
BILETY VIP
Posiadacz biletu VIP ma zapewnione najlepsze miejsce (sektor 0 lub A), zaproszony jest na lampkę wina lub szampana i otrzymuje upominek w postaci programu spektaklu i wydawnictwa książkowego lub płytowego Opery Wrocławskiej. Ceny tych biletów w zależności od spektaklu wahają się od 160 do 300 zł.
3 years, 4 months ago

Opera Wrocławska to perła architektury Dolnego Śląska powstała w I poł. XIX wieku. W tej znakomitej scenerii mają miejsce niezwykłe spektakle, za które odpowiada Ewa Michnik - dyrektora naczelny, artystyczny oraz dyrygent w jednej osobie. Obecny repertuar to naturalnie wielka ... Categories: Entertainment and Arts  Theatres 
ul. Świdnicka 35
Wrocław
713708880
http://www.opera.wroclaw.pl

Reviews

  • Krzysztof "KrzysiekWu" Węgrzyn
    370
    3 years, 2 months ago

    Nie przepadam za operą - jest nudna, nie rozumiem jej, nie przemawia do mnie cała ta estetyka i przepych, który bardziej śmieszy niż łechce moje wrażenia estetyczne, ale nie ważne... Wybaczcie moją ignorancję w tym temacie, wolę jednak obejrzeć dobry spektakl teatralny :-) Podzielę się z Wami natomiast informacją, która powinna zaciekawić każdego dbającego o wydatki studenta :) Rozmawiając kiedyś z pracownicą opery dowiedziałem się w jaki sposób za śmieszne pieniądze (5-7 złotych) można wejść na spektakl i mając trochę szczęścia jednocześnie zająć najlepsze miejsca :) Otóż parę rzędów siedzeń na wprost sceny jest zarezerwowanych dla sponsorów - banków, różnych instytucji i osób prywatnych. Jednak zarezerwowanych nie oznacza wykorzystywanych, przeważnie są one zajęte jedynie podczas premier i bardzo modnych spektakli. Otóż przychodzimy parę minut przed rozpoczęciem i pytamy czy są dostępne jakieś wolne miejsca, które możemy zająć. Pracownicy wolą wpuścić dodatkową publiczność za symboliczną opłatą i zapełnić widownię niż wystawiać sztukę dla pustych siedzeń (logiczne). Osobiście tego nie testowałem, ale podobno duuużo osób obejrzało w ten sposób mnóstwo przedstawień siedząc przeważnie w najlepszych możliwych miejscach :) Oczywiście musimy się liczyć z tym, że sala będzie jednak zapełniona, ale nie wydaje mi się, żeby poza premierami zdarzało się to dość często :) Pozdrawiam.

  • Adam
    15
    3 years, 3 months ago

    Za pierwszym razem do Opery Wrocławskiej trafiłem na "Carmen" Bizeta i nie zachwyciło mnie to jakoś mocno. Inscenizacja była dość nudna i typowa, więc przez większość czasu podziwiałem wnętrze opery.
    25. kwietnia wybrałem się na "Borysa Godunowa" Musogorskiego. Byłem tutaj trochę lepiej nastawiony, w dodatku dostałem wejściówki do drugiego rzędu. Tym razem przedstawienie było naprawdę ciekawe i wszystko grało - utwory, scenografia, wiele ciekawych scen. Taką inscenizację można polecić każdemu, nie tylko tym dobrze zaznajomionym z operą.

  • Dddddddd Uuuuuuuuuuu
    95
    3 years, 4 months ago

    W Operze Wrocławskiej pierwszy raz byłam na "Strasznym Dworze" dobrych parę lat temu, jeszcze jako licealistka i do dziś pamiętam dreszcze, które powodowała wspaniała gra orkiestry. Wywarło to na mnie tak ogromne wrażenie, że wybrałam się po latach do opery ponownie na "Carmen" i tym razem wrażenie było jeszcze większe. Absolutnie przecudowna muzyka, utalentowani aktorzy ze słowiczymi głosami i sam wystrój Opery wywoływał u mnie totalny szał zmysłów. Bardzo gorąco polecam się wybrać w to miejsce każdemu, kto chciałby się od czasu do czasu trochę "odchamić". Bilety studenckie nie są jakieś niewyobrażalnie drogie, więc uważam, że naprawdę warto iść i przekonać się na własnej skórze :).

  • Beata
    430
    3 years, 5 months ago

    Bardzo lubię chodzić do Opery Wrocławskiej. 10 marca wybrałam się na „Cyrulika sewilskiego” Rossiniego. Już na wstępie czekała mnie niespodzianka – balkon 4 był zamknięty (przytrafiło mi się to pierwszy raz), a właśnie tam znajdowało się moje miejsce. Teoretycznie powinnam się cieszyć, ponieważ skierowano mnie piętro niżej, ale żadna przyjemność nie płynie z szukania sobie wolnego miejsca, które w przypadku pojawienia się osoby z biletem należy niezwłocznie zwolnić i powtórzyć czynność szukania. Przesiadałam się 3 razy.

    W każdym razie w końcu światła zgasły i usłyszeliśmy grę orkiestry. Poezja dla uszu, duszy i w ogóle wszystkiego innego, naprawdę. Jednak gdy zaczęto wyśpiewywać partie wokalne libretta, zrobiło mi się słabo już w pierwszych pięciu minutach. Nie, nikt nie fałszował, nie mylił się raz po raz. Pod względem słuchowym wszystko było w porządku, inna sprawa, jeśli brać pod uwagę zmysł wzroku. Gra aktorska również była całkowicie poprawna (szczególnie sprytnego Figara, w którego wcielił się Jacek Jaskuła). O czym więc mówię? O wyświetlanym nad sceną tłumaczeniu libretta, które zawierało zdecydowanie zbyt dużą, jak się później okazało, ilość błędów. Moim zdaniem diabeł tkwi w szczegółach.
    Pominę fakt, że partie deklamowane docierały do uszu gości w językowej mieszance języka włoskiego i polskiego, z czego fragmenty (krótkie, bo krótkie) nie były tłumaczone. Można się jednak było domyślić, szczególnie jeśli odpowiednio się przygotowało do tego wydarzenia.
    Najmocniej zaskoczyło mnie wtrącenie słowa „zajebisty”, mającego najprawdopodobniej unowocześnić całość i wywołać śmiech na widowni. Owszem, śmiech słowo wywołało, ale poza tym świadczyło o komercjalizacji opery, której osobiście nie dopuszczałam do swoich myśli. Mój błąd, moje wytrącenie z równowagi i mój problem.
    Nie wyszłam stamtąd rozanielona jak zawsze, do tej pory nie do końca miło wspominam moje wyjście do opery na „Cyrulika...”. Sam budynek jak zwykle wywarł na mnie wielkie wrażenie (jest cudowny, wnętrze można podziwiać naprawdę długo), ale inne elementy wgryzły się w mój zmysł estetyczny.

    Poza tym warto zabrać sobie do opery coś do picia. Ceny napojów na miejscu, które są dostępne w przerwie, są horrendalne.

  • Martyna "mtyminska" Tymińska
    320
    3 years, 6 months ago

    Pierwszy dzień marca postanowiłam uczcić (w końcu każdy powód jest dobry) wybierając się do opery na ,,Czarodziejski flet” Mozarta.
    Jak zwykle nie zawiodłam się na artystach i muzykach- o ich maestrii można się rozwodzić, ja po prostu jestem zachwycona. Z niecierpliwością czekałam na moją ulubioną arię- partię Królowej Nocy. Słuchając jej w wykonaniu Joanny Moskowicz miałam ciarki. Scenografia była pomysłowa i różnorodna. Wykorzystano światło i projekcję wideo. Co ciekawe, partie dialogowe prowadzone były w języku polskim. Nie żałuję- zobaczyłam spektakl przekazujący uniwersalne treści, który można interpretować na wiele sposobów dopełniając to o wspaniałą pracę artystów.

  • Martyna "mtyminska" Tymińska
    320
    3 years, 6 months ago

    Bogaty repertuar umożliwi każdemu wybranie czegoś dla siebie. Rezerwacji można dokonać online lub osobiście w kasie biletowej. Ceny biletów są bardzo zróżnicowane (od 10zł do 250zł) i uzależnione od dnia tygodnia, pory dnia czy sektora. Sam budynek również zasługuje na uwagę- to przecież piękny zabytek. Scena i sala operowa robią wrażenie- moją uwagę przykuł zdobiony sufit i kurtyna.
    Nieobeznanym z operą polecam na początek Carmen Bizeta. Arie są znane i powszechnie lubiane, stosunkowo mało jest partii czysto instrumentalnych. Widowiska wystawiane na deskach opery wrocławskiej zawsze zadziwiają mnie najwyższym poziomem artystycznym, dynamicznym charakterem widowiska, choreografią i kostiumami. Tutaj obejrzeć można nie tylko operę, ale i balet, przyjść na spotkanie z wybitnymi twórcami sztuki operowej i baletowej.

  • Danuta "killaruna" Duszeńczuk
    970
    3 years, 6 months ago

    Wrocławska Opera jako obiekt architektoniczny robi piorunujące wrażenie - jest to masywna budowla, z pięknymi kolumnami, w nocy efektownie oświetlona. Wspaniały zabytek w samym centrum miasta. Wnętrze i jego wystrój sprawiają wrażenie, jakbyśmy cofnęli się w czasie. Ale to nie jedyny powód, dla którego warto odwiedzić to miejsce. Opera Wrocławska wystawia największe klasyki, począwszy od Romea i Julii, a na Jeziorze Łabędzim skończywszy. Trzeba przyznać jednak, że unowocześnione wersje niektórych inscenizacji nie wszystkim widzom i słuchaczom muszą się podobać. Sama byłam tu kilkakrotnie, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że tłumaczenie Wesela Figara mnie zażenowało: na wyświetlaczu bystre oko mogło wychwycić kompromitujące błędy ortograficzne. Nie wiem, czy później to już poprawiono - ortograficzne wpadki można było całe szczęście policzyć na palcach jednej ręki - nie zmienia to jednak faktu, że taki incydent w poważnym ośrodku kulturalnym nie powinien mieć miejsca. Poza tym, nie ukrywajmy, opera nie jest dla wszystkich; jedynie prawdziwy koneser tej formy sztuki doceni w pełni piękno tego, co dzieje się na scenie Opery Wrocławskiej. Jeśli nigdy nie pociągały Ciebie skomplikowane uwertury, jeśli męczą Ciebie dialogi w formie śpiewu, a aria di bravura kojarzy Ci się wyłącznie ze świdrującym piskiem - odpuść sobie.

  • NATALIA
    560
    3 years, 6 months ago

    Opera Wrocławska jest jedną z tych, które niewątpliwe zapadają w pamięć.
    Sam budynek z I poł. XIX wieku robi niesamowite wrażenie, w środku zaś jest niezwykle klasycznie, dostojnie, świetnie zorganizowane szatnie, a sama sala operowa jest czystą magią, która pozwala przenieść się w inna rzeczywistość.
    Repertuar jest wzbogacany co jakiś czas, także dzięki gościnnym występom można tam spotkać istne 'perełki'. Jest to rozrywka, która nie przypada na co dzień- wymaga zrozumienia, skupienia, odrobinę zainteresowania, jednak jest wielkim przeżyciem.

  • Monika "Moni" Wesołowska
    475
    3 years, 6 months ago

    Miałam okazję być ostatnio na balecie Romeo i Julia Sergiusza Prokofiewa. Przypuszczałam, że zobaczę klasyczny balet z takimi też strojami i muzyką. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiej nowoczesnej odsłony jak z filmu z Leonardem Di Caprio pod tym samym tytułem. Walka, dynamiczna muzyka, taniec, choreografia i postać śmierci, która przewijała się przez wszystkie akty... Naprawdę warto obejrzeć!

  • Monika "Moni" Wesołowska
    475
    3 years, 7 months ago

    Opera Wrocławska zachwyca zarówno swoim repertuarem, jak i niesamowitym wystrojem, który stanowi niezwykły klimat. Piękna muzyka, największe gwiazdy i duży wybór spektakli, przyciągają do siebie ciągle nowe osoby. Każdy jest w stanie znaleźć tutaj coś dla siebie. Opera Wrocławska wychodzi z propozycją nie tylko dla miłośników klasycznych spektakli operowych, ale także współczesnych, baletowych i dla dzieci.
    Jest to świetna propozycja dla wszystkich, którzy chcą zbliżyć się do kultury, a także miło i ,,pożytecznie" spędzić wolny czas. Tym bardziej, że wejściówkę można nabyć już za 15 zł...

  •  "dexter"
    515
    3 years, 8 months ago

    Opera Wrocławska to perła architektury Dolnego Śląska powstała w I poł. XIX wieku. W tej znakomitej scenerii mają miejsce niezwykłe spektakle, za które odpowiada Ewa Michnik - dyrektora naczelny, artystyczny oraz dyrygent w jednej osobie. Obecny repertuar to naturalnie wielka klasyka operowa. W najbliższym czasie będziemy mogli kupić bilet na "Romeo i Julię" Sergiusza Prokofiewa, czy "Carmen" Georges Bizeta.
    Ważna informacja dla studentów - melomanów, których nie zawsze stać na wydatek rzędu 50 zł - w 2011 roku Opera Wrocławska obchodzi 65. jubileusz sezonu artystycznego i z tego powodu na wybrane spektakle bilety za 1 zł!
    Opera to rozrywka dla wybranych i wymagających, dlatego warto poszerzać horyzonty i próbować nowych doznań.

    Useful (2) Funny (0) Cool (2) Interesting (0)
    Flag as unappropriate
    Żaneta "jenny" Paraniak Ciekawa recenzja i przydatna. Swego czasu bywałam w Operze często jako wolontariuszka. Jednak o tej okazji za 1 zł nic nie wiedziałam.:)

Your opinion

Brak zdjęcia


Please rewrite these characters into the box to verify you are human.