Carrefour Express
W słodkim i miłym klimacie Powiśla jest tylko jedna mroczna rzecz, która wybija mnie z równowagi – sterczący jak ość w gardle, wielki, biały, odrapany Carrefour naprzeciwko Mostu Poniatowskiego. Oczywiście jak na „samo zło” przystało, Carrefour narzucając niskie ceny (i ... Categories: Stores Supermarkets
Warszawa
www.carrefour.pl/
Check also
Reviews
-
1 year, 8 months ago
Ano. Mieszkam niestety w okolicy tegoż Kerfura. Wpadam tam czasem po masło Zambrowskie, którego nie można kupić nigdzie indziej w najbliższej okolicy - najlepiej od razu po kilka kostek, żebym w najbliższym czasie nie musiała tam znowu chodzić - i wypadam najszybciej jak się da. A czasem się nie da. Bo kooooooooleeeeeejkiiiiiiii. I pani się akurat terminal płatniczy zaciął. Albo cusik takiego.
I śmierdzi, niestety. Ostatnio coraz gorzej. Jak w pewnym momencie jechało padliną, wybiegłam i udało mi się jednak nie zwymiotować w te ładne kerfurowe krzaczki.
Kiedy kupuję, staram się raczej robić to wszędzie dookoła. W okolicy są dwa małe zieleniaki, na rogu sklep mięsny, kawałek dalej sklep z chlebem lub piekarnia. Jest też Rossmann, CH Arkada, wypożyczalnia DVD, w której można nabyć słodkości, i stacja benzynowa. A od wiosny do jesieni jeszcze sporo straganów z warzywami, owocami i orzechami, tańszymi lub droższymi, ale dobrymi. Z ostatnich moich rozmów ze znajomymi:
"- Czekaj, wiesz co, najpierw skoczymy do Carrefoura, a potem tu kupimy marchewki i szczypiorek, bo tu są lepsze.
- Mi to mówisz? Stąd widzę, że są lepsze, a tyłem stoję!"Niestety, Carrefour ma też dwa niewątpliwe plusy: ceny i masło.
To chyba oznacza, że muszę się oduczyć jeść masło.Useful (1) Funny (0) Cool (0) Interesting (0)
Flag as unappropriate
Magdalena Ewa Kozułko Ja dzięki diecie oduczyłam się jeść masło XD. Niechybną przyjemność odwiedzania tegoż Carrefoura miałam. Te wyprawy ratowało tylko dobre towarzystwo. Jak to się mówi - z przyjaciółmi pójdę nawet do piekła! -
1 year, 9 months ago
Bladość. W Carrefour tracę godność. Jest tanio, to prawda, i za to należą się 2 gwiazdki ale... Kurde, wole przepłacać, niż stać w tych kolejach... Człowiek, który nazwał sieć tych sklepów "Express" ma doprawdy ciekawe poczucie humoru.
-
1 year, 9 months ago
Można dodawać ujemne gwiazdki?:) Smutny i bidny supermarket. Jakość podła, obsługa podła. Smutne mrożone warzywa na kilogramy, smutne ( ogroooomne kolejki),nawet ludzie smutnieją po zakupach w tym sklepie. Syf, syf, unikać, odradzać! Ceny są jednak niskie. Można kupić jogurty ( wszędzie takie same), papier toaletowy ( wszędzie taki sam) i paczkę makaronu ( lubella jest ok, a następnie postać z trzema produktami 30 minut w koleje!:)
-
1 year, 8 months ago
W słodkim i miłym klimacie Powiśla jest tylko jedna mroczna rzecz, która wybija mnie z równowagi – sterczący jak ość w gardle, wielki, biały, odrapany Carrefour naprzeciwko Mostu Poniatowskiego.
Oczywiście jak na „samo zło” przystało, Carrefour narzucając niskie ceny (i niską jakość) chce wygryźć wszystkie przeurocze małe sklepiki z interesu. To podła, ale szeroko praktykowana strategia. No, ale nie na to chciałam właściwie ponarzekać.
Wczoraj w godzinach wieczornych miałam tę niechybną przyjemność wstąpić do Carrefoura. Nie minęły trzy sekundy jak wybiegłam z krzykiem.
Powód!? SMRÓD! Paskudny smród przy samym wejściu do sklepu! I nie, moi drodzy, to nie szambo wybiło. To był zapach zgnilizny, jakiegoś mięsa czy coś (PADLINA!!!!)… Jak mówił mi mój czuły nos woniało od paskudnych zamrażarek z rybą.
Skandal i tyle. Jak można tak w sklepie nie dbać o czystość? Jakby tego było mało, niemiły pan z ochrony, widząc mnie wychodzącą pospiesznie popatrzył na mnie wrogo i wyjrzał za mną ze sklepu. To było spojrzenie typu „stój, złodzieju!”. No ja złodziejem!? Chyba kpi…
Tak po prawdzie nigdy Carrefoura nie lubiłam, ale żeby taki smród?! Chyba minie z rok zanim znowu się przekonam do kupienia w tym mrocznym zagłębiu czegokolwiek. Serdecznie współczuję ludziom, którzy stali w długaśnych kolejkach( jak zwykle z pięciu kas czynne były dwie) w tym piekielnym zapachu…


